Strony

sobota, 11 listopada 2017

Peter Thomas Roth Lecznicza maseczka do twarzy z siarką

Jakiś czas temu na instagramie znajomej zobaczyłam maseczkę, która podobno rewelacyjnie działa na skórę problematyczną. Ponieważ z tym tematem mam już 18 lat doświadczenia (serio, można tyle lat leczyć skórę) i przerobiłam wszelkie chemiczne jak i naturalne produkty doszłam do wniosku, że nie mam nic do stracenia:) A do tego, moja cera bardzo dobrze dogaduje się z siarką - kolejny argument aby kupić maskę. Co z tego wynikło? Zobaczcie sami:)

Peter Thomas Roth Lecznicza maseczka do twarzy z siarką
innymi słowy
Therapeutic Sulfur Masque - Acne Treatment



Co mówi producent
  • Lecznicza maska do problematycznej skóry
  • Zawiera siarkę i oczyszczoną glinkę by złuszczać martwe komórki naskórka
  • Głęboko oczyszcza tłustą strefę T i zatkane pory
  • Wysusza i usuwa niedoskonałości, zapobiega ich ponownemu powstawaniu
  • Poprawia kondycję skóry i optymalizuje jej koloryt
  • Pozostawia czystą, transparentną i promienną skórę
Składzik
Sulfur 10%
Water, Bentonite, Kaolin, Propylene Glycol, Talc, Glycerin, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Zinc Oxide (CI 77947), Polysorbate 20, Titanium Dioxide (CI 77891), Carbomer, Fragrance, Sodium Hydroxide, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben.

Moje wrażenia
Maska znajduje się w dużym 142gramowym słoiczku. Chyba nigdy nie miałam tak dużego opakowania pełnego maseczki :) Po zdjęciu nakrętki znajduje się wieczko, zabezpieczające maskę przez ubrudzeniem ale i wyschnięciem.


Maseczka ma konsystencję kremu nivea - co mnie bardzo zaskoczyło. Żadnych grudek, często towarzyszącym glinkom. Bez problemu równomiernie rozprowadza się na twarzy.

Kolejną niespodzianką był zapach. Jako fanka siarkowych tworów (niedługo napiszę o masce wypalającej lakier na paznokciach ale świetnie radzącej sobie z cerą :P ) spodziewałam się smrodku a tutaj zupełnie coś innego. Gdzieś w oddddali czuć tlącą się siarkę ale zapach jest bardziej kremowy, znowu lekko trąci niveą, a na pewno przyjemnym kosmetykiem.

Kilka sekund po nałożeniu zaczynamy odczuwać delikatne szczypanie vel pieczenie - zwłaszcza w miejscach ze zmianami skórnymi. Znaczy, maseczka coś tam działa ;)

Niepokoił mnie skład. Już przy zapachu czułam, że mamy tam parabeny i to dwa. Ale mimo wszystko postanowiłam spróbować. Przecież jak maseczka na trądzik może zapychać? Przeczyło by to sobie :) I muszę Wam powiedzieć, że nie było żadnych niespodzianek.

Jest to porządna maska siarkowa do cery z problemami. Polecę ją każdemu, kto tyle jak co ja męczył się z niespodziankami skóry. Warto było odkładać pieniądze i czekać miesiąc na dostawę :)

Cena: ok 130zł do kupienia na amazonie albo strawberry.net czy innych zagranicznych stronkach

Słyszeliście wcześniej o marce Peter Thomas Roth?

21 komentarzy:

  1. wooow nie slyszalam o niej w ogole ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz słyszę o tej marce :( P.S. Jeśli chodzi o cerę problematyczną czyli trądzik to polecam Ci napar z bratka! Jest świetny pomógł mi się w końcu uporać z trądzikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz o niej słyszę może gdyby była dostępna stacjonarne to bym się kusiła ale na mniejszą wersję w niższej cenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O proszę, bardzo ciekawa maska, nie używałam nic z siarką jeszcze, a też mam.cerę z problemem trądziku. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siarka i cynk są zbawienne przy problemach z cerą :)

      Usuń
  5. Czasami może być przydatna taka maska:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Instagram też może być inspirujący :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie słyszałam o tej firmie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kilka produktów mają w sephorze i na iperfumy:)

      Usuń
  8. Ja też nie słyszałam ;) Może dlatego, że nie ma jej w drogeriach czy normalnych sklepach :)
    Pozdrawiam i z chęcią zaobserwowałam ♥

    http://najlepszy-blog-monki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Wcześniej nie miałam okazji poczytać o tej firmie. Ciekawa maseczka, jeszcze nie miałam takiej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam, ale fajnie, że krzywdy nie zrobiła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze, że udało ci się znaleźć taki dobry specyfik. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O marce słyszałam, ale konkretnie o tej masce nie :) Kusiła mnie kiedyś maska dyniowa od nich :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nice post!! Your blog is interesting!!

    I follow you. Mind following back?

    http://asweetwoorld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń